wrogowie wlosow

Włosy codziennie narażone są na wiele niekorzystnych czynników, przez co stają się suche, łamliwe, szybciej się przetłuszczają, wypadają, puszą się i elektryzują. Zagrożeń dla włosów jest sporo. Aby prawidłowo zadbać o włosy, warto wiedzieć co najbardziej im szkodzi. Nie możemy całkowicie wyeliminować wrogów szkodzących naszym włosom, ale możemy zminimalizować ich wpływ poprzez odpowiednią pielęgnację włosów na co dzień. Oto najwięksi wrogowie naszych włosów!

Po pierwsze słońce

O szkodliwości promieni UV dla włosów pisaliśmy już nie raz, dlatego do upadłego przypominamy o stosowaniu produktów z filtrami UV w okresie wiosennym i letnim, a także podczas urlopów w nasłonecznionych krajach. Warto zadbać też o nakrycie głowy, takie jak słomiany kapelusz czy ozdobna bawełniana chusta, które nie tylko chroni nasze włosy przed przesuszeniem i blaknięciem koloru, ale także chroni nasz organizm przed udarem słonecznym. Najbardziej narażone na działanie promieni słonecznych są włosy jasne, po dekoloryzacji czy siwe, które pozbawione są zupełnie melaniny. Włosy z problemem łojotokowym po kąpielach słonecznych mogą wydawać się zdrowsze, jest to jednak cisza przed burzą, ponieważ później gruczoły łojowe będą pracować ze zdwojoną siłą.

Niska temperatura

Drugim wrogiem naszych włosów jest mróz. Chodzenie bez nakrycia głowy przy niskich temperaturach powoduje ustanie mikro krążenia. Wchodzenie do ciepłych pomieszczeń z zimna oraz wychodzenie na mróz z ciepła bez nakrycia głowy powoduje szok termiczny. Niska temperatura może uszkodzić mieszki włosowe co powodować będzie wypadanie włosów. Ujemna temperatura ma negatywny wpływ nie tylko na cebulki włosów i skórę głowy, ale także na strukturę włosa. Za stan i wygląd włosów odpowiada zdrowie i kondycja cebulek i mieszków włosowych, dlatego nie możemy wystawiać ich na działanie ujemnych temperatur. Chcąc nie chcąc musimy zaprzyjaźnić się z czapkami. Najlepiej, żebyśmy mieli kilka, o różnej grubości, tak, żebyśmy mogli dopasować nakrycie głowy do pogody. Czapki niestety nie są bez wad, fryzury pod nimi tracą na objętości, a włosy stają się oklapnięte. Dodatkowo używanie czapek z tworzyw sztucznych powoduje elektryzowanie się włosów. Ponadto sebum pod czapką nie może być rozprowadzane po całej długości włosów i zostaje w nadmiarze przy skórze głowy powodując jej zbytnie natłuszczenie, zaś włosy pozostają przesuszone. W wielu przypadkach powoduje to tłusty łupież i świąd. Rozmiar czapki powinien być odpowiednio dobrany do wielkości głowy, ponieważ zbyt obcisłe nakrycie głowy utrudnia krążenie i – tak jak w przypadku chodzenia po mrozie bez nakrycia głowy – zakłóca mikrokrążenie. Sytuacja taka powoduje wyrastanie słabszych, mocno niedożywionych włosów. Zdarza się, że faza odpoczynku włosa wydłuża się i nie wyrasta on przez długi czas. Powinniśmy wybrać mniejsze zło i postawić na częstsze mycie włosów.

S.O.S. – SLS

Wróg numer trzy naszych włosów zawarty jest w kosmetykach, które stosujemy do ich pielęgnacji. Kupując szampony, odżywki czy maski do włosów powinniśmy zwracać uwagę na skład produktu. Unikajmy związków kończących się na  methicone, siloxane lub silicone. Są to sylikony szkodzące naszym włosom. Trudno znaleźć produkty, które nie zawierają ich wcale, dlatego zwróćmy uwagę na której pozycji w składzie są umieszczone. Im dalej, tym produkt jest mniej szkodliwy dla naszych włosów. Kolejnym wrogiem naszych włosów są SLS-y, czyli Sodium Lauryl Sulfate i Sodium Laureth Sulfate – detergenty, czyli substancje myjące, dzięki którym szampony obficie się pienią. Jeżeli występują w dużym stężeniu, mogą podrażniać i wysuszać skórę głowy, uczulać, powodować świąd oraz stany zapalne. Dlatego ważne jest, abyśmy dokładnie spłukiwali produkt z włosów. Osoby z wrażliwą skórą głowy oraz myjące włosy codziennie powinny wybierać produkty, które w swoim składzie zawierają niewiele SLS-ów.

Źle dobrany szampon i szczotka

To kolejnym wróg naszych włosów i skóry głowy. Produkt nieodpowiedni będzie powodował przetłuszczanie włosów, przesuszenie, bądź uczulenie skóry głowy. Zanim naniesiemy szampon na włosy, powinniśmy rozcieńczyć go wodą w dłoniach. Po dokładnym spłukaniu szamponu odsączamy włosy i nakładamy na nie odżywkę lub maskę, omijając nasadę włosów i skórę głowy. Zarówno szampon, jak i odżywka czy maska powinny być dobrane do potrzeb. Odpowiednie produkty doradzi stylista w salonie fryzjerskim po przeprowadzonej diagnozie włosów i skóry głowy.

Źle dobrana szczotka lub grzebień również mogą stanowić problem. Najczęściej sięgamy po szczotki lub grzebienie z plastiku, metalu lub naturalnego włosia. Najbardziej uniwersalne są te plastikowe, które nadają się do każdego rodzaju włosów, jednak mogą powodować ich elektryzowanie się. Z kolei metalowe ząbki mogą niszczyć włosy i podrażniać skórę głowy. Jeśli nasze włosy są cienkie, idealnym wyborem będzie szczotka z naturalnego włosia. Istnieje wiele akcesoriów ułatwiających nam codzienną stylizację włosów. Okrągłe szczotki modelujące sprawdzą się do nadania włosom objętości. Podczas suszenia można przy ich pomocy wyczarować delikatne fale. Więcej o doborze odpowiedniej szczotki pisaliśmy we wcześniejszych artykułach 🙂

Wysoka temperatura

Wysoka temperatura uszkadza włosy i rozchyla ich łuski, przez co włosy stają się łamliwe i matowe. Dlatego cały czas przypominamy o rozważnym stosowaniu suszarek, prostownic czy innych sprzętów używanych do stylizacji włosów przy użyciu wysokiej temperatury. Pamiętajmy o każdorazowym zabezpieczeniu włosów poprzez stosowanie kosmetyków termo ochronnych. Używajmy sprzętów z możliwością termo regulacji. Jeśli tylko mamy taką możliwość, pozwólmy naszym włosom wyschnąć naturalnie.

Gumki do włosów

Kolejnym wrogiem osłabiającym nasze włosy są gumki do włosów. Mocno spięte włosy w kok czy kucyk są ciągle napięte, dlatego warto czasem dać im odpocząć i nosić luźno rozpuszczone lub spięte w luźny warkocz. Jeśli często będziemy nosić włosy upięte wysoko, te u dołu głowy zaczną po pewnym czasie rosnąć „do góry” zamiast „w dół” i będą źle się układać rozpuszczone.

Zła dieta i stres

Wpływ na wygląd naszych włosów ma również sposób, w jaki się odżywiamy. Nasza dieta powinna być zbilansowana i bogata w witaminy i mikroelementy. Powinniśmy także zadbać o prawidłowe nawodnienie organizmu i wypijać ok 1,5 l wody mineralnej dziennie. Źle zbilansowana dieta i brak odpowiedniego nawodnienia odbija się szkodliwie nie tylko na naszych włosach, ale i cerze. Więcej o odpowiedniej diecie wpływającej na stan naszych włosów pisaliśmy we wcześniejszych artykułach ?

Stres ma nie tylko negatywny wpływ na nasz organizm, ale również na wygląd naszych włosów. Zaburza przepływ tlenu w organizmie, powstaje wówczas więcej wolnych rodników, które przyspieszają starzenie się komórek, przez co włosy stają się matowe i osłabione.

Zwalczasz stres papierosem? To także ma negatywny wpływ na cerę i włosy. Prowadzi do zaniku włókien elastynowych, które odpowiadają za sprężystość skóry głowy. Substancje zawarte w papierosach łatwo przenikają do wnętrza włosów i znacznie je osłabiają.

Samodzielne farbowanie, rozjaśnianie

Do najbardziej szkodliwych działań dla naszych włosów zaliczamy trwałą, farbowanie i rozjaśnianie włosów na własna rękę. Takie zabiegi pozostawmy profesjonalistom. Trwała ondulacja jest zabiegiem mocno wpływającym na strukturę naszych włosów, powoduje ich przesuszenie, zwiększa łamliwość, a także może podrażniać skórę głowy.

Chlorowana woda

Gdy odwiedzamy basen, wystawiamy włosy na szkodliwe działanie chloru, który jest ich wrogiem. Przed kąpielą zabezpieczmy nasze włosy olejkiem, bądź odżywką. Zastosowanie odżywki nawilży włosy i uchroni je przed przesuszeniem oraz łamliwością. Kiedy włosy są pokryte odżywką lub oliwką, chlor nie ma możliwości wniknięcia w głąb włosa, może gromadzić się jedynie na jego powierzchni. Dodatkowo stosujmy gumowe czepki. Po skończonej kąpieli jak najszybciej dokładnie umyjmy włosy.

Mając już świadomość jakie zagrożenia czyhają na nasze włosy, postarajmy się je niwelować. Dzięki temu nie tylko będziemy mieli piękne włosy, ale także zdrowszą cerę i lepsze samopoczucie.

rezerwacja